
Na kobierzec w piaskowym kolorze,
Wylało się wybite ze snu morze
Wylała się fala błękitno-zielona,
I białą grzywą huknęła, zwycięska, zadowolona ...
Panuje głęboko rozpowszechniona opinia, że pracownikami, czy ludĽmi morza są marynarze i rybacy. Nic bardziej błędnego. Na potrzeby morza i gospodarki morskiej pracują tysiące ludzi różnych zawodów i profesji. Wbrew pozorom nie są to tylko mieszkańcy nadmorskich miast i wsi. Statek np. buduje przecież nie tylko cały kraj, ale i świat, w stoczni jest on mówiąc w uproszczeniu składany. Oczywiście, kadłub budują stoczniowcy z blach, systemy rurarskie z rur, a instalacje elektryczne z kabli. Tylko, że te blachy i rury powstają w hutach, kable w fabrykach kabli oddalonych setki kilometrów od morza.
Pracownikami morza są więc oprócz marynarzy, rybaków, stoczniowców, portowców pracownicy różnych urzędów związanych z gospodarka morską, wykładowcy morskich szkół i pracownicy tych fabryk, które produkują na rzecz morza.
Nie będę wymieniał ich wszystkich. Nie chcę robić wyliczanki. Nie o to chodzi. Po prostu na bieżąco będę zajmował się jakimś zawodem związanym z gospodarka morską. Dzięki temu strona będzie stale na bieżąco aktualizowana. Ponieważ wiem trochę na ten temat, będą to ciekawe wiadomości.
Zacznę może nietypowo, od moich koleżanek i kolegów - stoczniowców.